
Chłodzenie serwerowni latem: skąd biorą się przestoje i jak im zapobiec
Statystyka, którą widać w każdym dziale serwisu: zgłoszenia dotyczące serwerowni rosną skokowo w pierwszej fali upałów. Nie dlatego, że sprzęt IT nagle się psuje — dlatego, że chłodzenie, które przez dziesięć miesięcy w roku pracowało z zapasem, w lipcu zaczyna pracować na granicy. I każda słabość instalacji, przez cały rok niewidoczna, ujawnia się w najgorszym możliwym momencie.
Fizyka jest nieubłagana
Serwerownia to pomieszczenie, w którym niemal cała pobrana energia elektryczna zamienia się w ciepło. Szafa o poborze 5 kW to grzejnik o mocy 5 kW, pracujący całą dobę. Klimatyzacja musi to ciepło odebrać i oddać na zewnątrz — a jej wydajność spada właśnie wtedy, gdy temperatura na zewnątrz rośnie. Jednostka dobrana „na styk" przy 25°C za oknem może już nie wystarczyć przy 35°C.
Zalecany zakres temperatur na wlocie do urządzeń to według wytycznych ASHRAE 18–27°C. Problem w tym, że wiele serwerowni nie mierzy temperatury na wlocie do szaf, tylko „gdzieś w pomieszczeniu" — a różnica między tymi punktami potrafi być znaczna.
Najczęstsze grzechy
Brak redundancji: jedna jednostka klimatyzacji bez żadnego zapasu. Jej awaria w upał daje od kilkunastu minut do godziny na reakcję, zanim temperatura osiągnie próg wyłączania sprzętu. Zaniedbane przeglądy: zabrudzone skraplacze na dachu potrafią odebrać klimatyzatorowi znaczną część wydajności — a czyszczenie to rutynowa czynność serwisowa. Bałagan w cyrkulacji: ciepłe powietrze z tyłu szaf zawracane na wloty, brak zaślepek w wolnych pozycjach rack, kable blokujące przepływ. Brak monitoringu: pierwsza informacja o problemie przychodzi od użytkowników, gdy usługi już nie działają, zamiast z czujnika godzinę wcześniej.
Co sprawdzić przed latem
Przegląd i czyszczenie jednostek zewnętrznych, test pracy przy wymuszonym pełnym obciążeniu, weryfikacja progów alarmowych i powiadomień (czy alarm faktycznie do kogoś dociera — SMS-em, nie mailem na skrzynkę czytaną w poniedziałki), próba scenariusza awarii: co się dzieje po wyłączeniu jednej jednostki, kto reaguje, w jakim czasie. Jeżeli serwerownia ma tylko jedną jednostkę chłodzącą, minimum na już to przenośny klimatyzator awaryjny i procedura jego użycia; docelowo — druga jednostka w układzie pracy naprzemiennej.
Monitoring zamiast wróżenia
Czujniki temperatury i wilgotności na wlotach szaf, czujnik zalania pod podłogą techniczną, powiadomienia na telefon osoby dyżurnej i automatyczna eskalacja, gdy nikt nie potwierdzi alarmu — to inwestycja nieporównywalnie tańsza niż jeden przestój. Serwerownia, której nikt nie monitoruje, działa dokładnie do pierwszego naprawdę gorącego weekendu.
Utrzymanie infrastruktury
Planowe przeglądy, konserwacja, modernizacja i optymalizacja systemów technicznych obiektu.
Powiązane artykuły

Audyt infrastruktury IT: co sprawdza audytor i jak się przygotować
Czytaj cały artykuł
Serwis IT 24/7 — dlaczego czas reakcji decyduje o kosztach
Czytaj cały artykuł
